Ale uwaga – mikrocement ma też swoje wady
Nie chcę Cię oszukiwać – mikrocement nie jest materiałem niezniszczalnym.
Przykład? Wybierasz mikrocement z powodu jego uniwersalności i wszystkie podłogi pokrywasz właśnie nim. Mieszkanie jest skończone, wygląda pięknie. Po kilku tygodniach zauważasz jednak pierwsze rysy na wymarzonej podłodze w korytarzu. Powód? Piach z butów – zadziałał jak papier ścierny. Można by pomyśleć, że wszystko stracone, ale jest rozwiązanie: dywanik przy wejściu i problem znika.
W kuchni mikrocement położony na blatach wygląda pięknie, ale gorący garnek postawiony prosto na blacie może zostawić ślad. Silne barwniki, jak buraczki, czy kawa? Jeśli impregnacja nie jest regularnie odnawiana, mogą pozostawić trwałe plamy.
Właśnie dlatego mikrocement traktuje się jak parkiet drewniany – jest wytrzymały, ale wymaga pielęgnacji i odrobiny uważności. Dobrze położony może służyć wiele lat, pod warunkiem regularnej impregnacji i dbania o powierzchnię. Sama impregnacja to prosty zabieg, który wystarczy powtarzać co kilka lat – dzięki niemu powierzchnia zachowuje swój wygląd i staje się bardziej odporna na codzienne użytkowanie.