Małe mieszkanie w Warszawie

Metraż: 28,01 m²

Kiedy 28 metrów ma być jednocześnie miejscem do pracy, wygodnym mieszkaniem i bazą wypadową, nie ma tu miejsca na przypadek.

Ten projekt powstał dla osoby, która dużo podróżuje, pracuje zdalnie i na tym etapie nie chciała pakować się w większy metraż.

Miało być prosto i wygodnie.

Aneks kuchenny w kształcie litery L z terrakotowymi szafkami do sufitu – za szklaną ścianką sypialnia, betonowy sufit, projekt małej kawalerki w Warszawie.

Czego potrzebował klient?

Najważniejsze było to, żeby ten metraż nie sprawiał wrażenia przejściowego lokum. To nie miało być mieszkanie docelowe, ale jednocześnie nie było wiadomo, ile czasu finalnie klient w nim spędzi. A skoro pracuje zdalnie i po powrotach do Polski spędza w domu dużo czasu, komfort po prostu nie mógł być tu potraktowany jako coś drugorzędnego.

W związku z tym, priorytetem było przede wszystkim prawdziwe domowe biuro, a nie prowizoryczne miejsce przy stole.

W trakcie rozmów wyszło też kilka dodatkowych bardzo konkretnych potrzeb. Klient lubi gotować i zależało mu na kuchni, w której wszystko jest łatwo dostępne, pod ręką, bez ciągłego sięgania, przestawiania i kombinowania.

Potrzebne było też miejsce na sporo rzeczy: walizki, sprzęt żeglarski, kable, ubrania, ręczniki, odkurzacz, żelazko, deskę do prasowania, mop i całą resztę, o której zwykle przypomina się dopiero wtedy, gdy nie ma jej gdzie schować.

Pojawił się też temat łóżka. Przy tak małym metrażu klient zakładał, że może skończyć się na półkotapczanie, byle uniknąć zwykłej rozkładanej sofy. Dodatkowo chciał, żeby mieszkanie dało się w razie potrzeby na jakiś czas podnająć.

Był też jeden bardzo konkretny punkt zapalny: wejście do łazienki wprost na toaletę i zasłonka prysznicowa, której klient po prostu nie lubił.


Jak to zostało rozwiązane?

Podział przestrzeni

Mieszkanie zostało podzielone na trzy strefy: wejściowo-organizacyjną razem z łazienką, dzienną kuchenno-jadalną oraz sypialniano-biurową. Między strefą dzienną, a sypialniano-biurową pojawiła się szklana ścianka z drzwiami i karniszem przysufitowym na zasłony. Dzięki niej te dwie przestrzenie można całkowicie oddzielić, ale w codziennym użytkowaniu naturalne światło swobodnie dociera przez szkło do kuchni i jadalni. Zamknięte drzwi i zaciągnięte zasłony dają pełną prywatność, odsłonięte trzymają mieszkanie otwarte i jasne.

Szklana ścianka działowa w stalowej ramie oddziela kuchnię od sypialni – ciemna zasłona, terrakotowe meble, projekt małej kawalerki w Warszawie.
Widok z kuchni przez szklaną ściankę w stalowej ramie na sypialnię i jadalnię – naturalne światło, okno z balkonem, aranżacja małego mieszkania w Warszawie.

Strefa wejściowa i przechowywanie

Oryginalnie w mieszkaniu była jedna szafa. Rzeczy do schowania było jednak znacznie więcej, niż zmieściłaby ta jedna szafa. Dlatego podjęliśmy decyzję, aby cała strefa wejściowa została zabudowana szafami na całą wysokość, od podłogi aż do sufitu. To tu trafiło wszystko: ubrania, sprzęty, walizki i ta reszta, której nikt nie planuje, a każdy ma.

Żeby ta zabudowa nie przytłaczała tego małego metrażu, zdecydowaliśmy się na fronty lustrzane, które optycznie powiększają przestrzeń.

Jadalnia z metalowymi składanymi krzesłami – widok przez szklaną ściankę na aneks kuchenny w terrakocie, mała kawalerka w Warszawie, projekt Nalalab.
Jadalnia w małej kawalerce z okrągłym stołem i metalowymi składanymi krzesłami – strefa jedzenia przy zabudowie kuchennej, projekt Nalalab.

Kuchnia i jadalnia

Mimo małego metrażu udało się zaplanować kuchnię z dużą ilością blatu i czterostanowiskową płytą indukcyjną. Przy takich metrażach zazwyczaj proponuje się dwa palniki, tu udało się zmieścić cztery, co robi realną różnicę przy gotowaniu.

Blat i wykończenie ściany nad blatem zaproponowano ze stali nierdzewnej. To materiał stosowany w kuchniach restauracyjnych, bo jest odporny i łatwy w utrzymaniu. Można na nim odstawić gorący garnek, coś pokroić, rozlać, przetrzeć i nic się z nim nie dzieje. Rysy z czasem nie psują wyglądu, a zamiast tego dodają charakteru.

W tej samej strefie, na końcu ciągu szaf, znalazło się też miejsce do jedzenia. Przy takim metrażu klasyczny stół z krzesłami trudno sensownie wcisnąć, dlatego zamiast niego zaprojektowano siedzisko. Takie, które kojarzy się z domami naszych babć, i w rozmowie z klientem właśnie tak to zadziałało, przywołując dobre wspomnienia z dzieciństwa. Tu oczywiście w nowoczesnym wydaniu prosta bryła, a tapicerka dobrana do palety całego mieszkania. Do siedziska dostawiony jest stół, a do kompletu dwa składane krzesła, które można schować, kiedy nie są potrzebne. Dzięki temu przy stole można usiąść w kilka osób.

Kuchnia w kawalerce: terrakotowe szafki od podłogi do sufitu, układ w literę L, oświetlenie LED pod szafkami, betonowy sufit – projekt małego mieszkania w Warszawie.

Sypialnia i domowe biuro

Za szklaną ścianką znalazły się dwie funkcje, które wymagały spokoju i oddzielenia od reszty mieszkania: spanie i praca.

Klient zakładał, że może skończyć się na półkotapczanie. Udało się jednak zaplanować prawdziwe łóżko z pojemnikiem do przechowywania. To dodatkowa przestrzeń na rzeczy, które gdzieś i tak trzeba schować.

Obok łóżka mieści się wygodne domowe biuro z dużym biurkiem i ergonomicznym fotelem. Przestrzeń jest na tyle elastyczna, że układ pozwala na dobór jeszcze większego biurka, jeśli klient kiedyś uzna, że tego potrzebuje.

Sypialnia w kawalerce: ciemne tapicerowane łóżko, biała pościel, betonowy sufit, pionowa lampa ścienna, szklana ścianka działowa i duże okno – projekt Nalalab.
Domowe biuro przy szklanej ściance: ergonomiczny fotel, biurko, czarny grzejnik pionowy, w tle jadalnia – praca zdalna w małym mieszkaniu w Warszawie.

Łazienka

Układ zmieniono tak, żeby po wejściu trafić wzrokiem na umywalkę, nie na toaletę. Pod umywalką zaplanowano szafkę z miejscem na przechowywanie, a powyżej lustro na całą wysokość ściany, co optycznie powiększa przestrzeń.

Prysznic zaprojektowano bez zasłonki, z kabiną. Udało się też wygospodarować miejsce na pralkę i suszarkę w słupku, co eliminuje konieczność rozkładania wolnostojącej suszarki na pranie w mieszkaniu, gdzie każdy metr ma znaczenie.

Łazienka w kawalerce: kabina prysznicowa z deszczownicą, beżowe płytki terrazzo, stalowa armatura – kompaktowa aranżacja małej łazienki.
Strefa umywalki: umywalka wpuszczana w blat, lustro bez ramy, ściany w płytkach terrazzo, punktowe oświetlenie – projekt łazienki Nalalab.

Czy warto kupić małe mieszkanie?

Coraz więcej ludzi kupuje mniejsze mieszkania. Nie dlatego, że nie mogą inaczej – ale dlatego, że nie chcą już wyrzucać pieniędzy na wynajem i jednocześnie nie chcą, żeby kredyt na większe mieszkanie zjadł im życie, które prowadzą.

Wolą mieć coś swojego, z ratą, która zostawia przestrzeń na podróże, nowe doświadczenia i swobodę.

To świadoma decyzja. I uważam, że rolą projektanta jest ją wspierać – nie oceniać.

Problem z małymi metrażami nigdy nie polega na samym metrażu. Polega na braku pomysłu. Wtedy te 28 metrów zamienia się w przestrzeń, w której ciągle czegoś brakuje. Brakuje miejsca na biurko, więc pracujesz przy kuchennym stole. Brakuje szafy, więc walizka stoi na widoku. Brakuje podziału, więc sypialnia, kuchnia i biuro to jedno i to samo. I zamiast bazy, z której wyjeżdżasz w świat, masz prowizorkę, do której niechętnie wracasz.

Nie musi tak być. Ten projekt jest na to dowodem. 28 metrów, w których zmieściło się prawdziwe łóżko z pojemnikiem, wygodne biurko z fotelem, kuchnia z czterema palnikami, jadalnia, zabudowa od podłogi do sufitu i łazienka z pralką, suszarką i kabiną zamiast zasłonki. Wszystko zaprojektowane raz a dobrze i pod konkretnego człowieka, pod jego tryb życia i to, co jest dla niego naprawdę ważne.

Bo projektowanie to nie to samo co dekorowanie. To rozwiązywanie realnych problemów realnych ludzi. I im mniejszy metraż, tym bardziej liczy się każdy centymetr, każda decyzja, każdy kompromis – ten, który warto podjąć, i ten, którego da się uniknąć.

Ten projekt zaczął się od jednego pytania: „Czy z tego mieszkania w ogóle coś będzie – i czy warto je kupić?”.

Jeśli masz podobne pytanie albo masz już mieszkanie i chcesz, żeby naprawdę działało, zobacz, co mogę dla Ciebie zrobić.